5 rzeczy, których o mnie nie wiecie

Jestem z Wami już ponad miesiąc, dlatego sądzę, że warto bliżej się poznać. Co tydzień możecie oglądać mnie na snapchacie seven_bloggers, gdzie mówię o sobie dużo więcej. Tutaj (narazie) tylko 5 ciekawostek na mój temat. Zapraszam! 


1. Rażą mnie błędy językowe

Mam ochotę zabić, gdy słyszę "wziąść" albo "włanczać". Zawsze odruchowo wszystkich poprawiam.


2. Mój pokój to z lekka graciarnia

Kocham delikatne ozdoby, piękne świece, pudełka i pudełeczka. Przez kilka lat nazbierało się tego dosyć dużo i nie wyglada to już tak minimalistycznie. Spokojnie, niedługo mam plan zrobić z tym porządek przy okazji zmiany mebla. Jakiego? Zobaczycie wkrótce.


3. Czarny to mój kolor

Nie wyobrażam sobie świata bez tego jednego koloru. W szafie ubrania mam podzielone na dwie części: czarne i nieczarne. Ten kolor, wydaje mi się, bardzo pasuje do mojej osobowości.


4. Zaczęłam czytać książki dopiero, 
gdy pojawiły się nowe egzemplarze 
w bibliotece szkolnej 

Czyli jakieś ponad pół roku temu. Wcześniej biblioteka świeciła pustkami przez odstraszających "Krzyżaków", czy inne lektury starej daty. Teraz jest tam mnóstwo pozycji współczesnych autorów o bliskiej młodym osobom tematyce.


5. Uwielbiam tworzyć

Cokolwiek, czy to nowy wystrój w pokoju, ciekawy makijaż w niecodziennych kolorach, albo przepyszne dania. Bardzo lubię robić coś sama. Wtedy czuję, że ma to większą wartość.  


To już wszystkie 5 faktów o mnie. Znajdujecie jakieś podobieństwa między mną a Wami? Koniecznie napiszcie o nich w komentarzach!

Wszystkie zdjęcia z tego posta są autorstwa wspaniałej dziewczyny, która pasjonuje się fotografią. Zapraszam na jej Instagrama, gdzie możecie podziwiać inne dzieła Pauliny i zachęcam do obserwowania: https://www.instagram.com/pm__nq/

Czytaj dalej »

Ulubieńcy miesiąca | Maj |

Koniec miesiąca, czyli czas na ulubieńców! To pierwszy post z tej serii, ale na pewno nie ostatni. Myślę, że każdy z Was domyśla się, na czym będzie to polegać. W skrócie, co miesiąc będę Wam pokazywać produkty, atrakcje, ciuchy, czy inne rzeczy, które jakoś specjalnie przypadły mi do gustu w danym miesiącu. Bez zbędnego przedłużania, zaczynamy!

W tych ulubieńcach mam dla Was 4 propozycje.

1. Płynna matowa pomadka NYX Lip Lingerie




Kupiłam ją niedawno przy okazji bycia we Lwowie (możecie już czekać na post o haulu i ogólnych wrażeniach z mojej wycieczki na Ukrainę, niech tylko dostanę wszystkie zdjęcia i wjeżdża kolejny wpis). Widać było, że pani, która pomogła wybrać mi ten kolor zna się na rzeczy. Pomadka jest cudowna, przez cały dzień nie starła się (chyba, że przy bardzo tłustym posiłku), nie przesunęła mi się nigdzie i zachowała pierwotny kolor. Odrobinę wysusza, jak każdy matowy produkt, dlatego polecam nałożyć wcześniej na usta jakąś wazelinę albo bezbarwną pomadkę ochronną. Cena to ok. 35 zł.




2. Pomadka  Wibo Juicy Colour




Zdecydowałam się na tą pomadkę gdy po raz pierwszy zobaczyłam ją u Red Lipstick Monster. Nie jest jakoś bardzo napigmentowana, mimo tego widać kolor na ustach. Doskonale nawilża, jest z dodatkiem masła shea, ale niestety trzyma się dość krótko, bo ok. 1-2h. Ogólnie jestem z niej zadowolona, tym bardziej, że jakość jest proporcjonalna tu do ceny ok. 13 zł. Póki co w mojej kolekcji 2 kolory: 6 i 7, ale czuję, że niedługo dołączą do nich inne.




3. Baza pod makijaż Bielenda Make-up Academie




Myślę, że nowy produkt Bielendy jest już tak szeroko rozsławiony, że szkoda gadać. Baza prawie wszystkim dobrze znana i często słyszę, że lubiana. Mi również przypadła do gustu, nie obciąża, delikatna, nie powoduje uczucia lepkości na twarzy, a podkład czy korektor na niej wyglądają cudownie. Nadaje im perłowego rozjaśnienia i bardziej naturalnego koloru. Cena ok. 30 zł

4.Skórzany plecak Bershka





Co nadzwyczajnego może być w plecaku? No właśnie gdyby nic, to nie byłoby go tutaj ;) Prosty wygląd, nieskomplikowane zamykanie i jego wielkość zgrały się tu idealnie. Na pierwszy rzut oka nie widać, że zmieści się w takim czymś wszystko czego potrzebujemy np. do szkoły, czyli zeszyty, książki, drugie śniadanie itd. Byłam tym naprawdę bardzo zaskoczona, dałam radę spakować się bez upychania na siłę. W środku małą kieszonka, w której zazwyczaj trzymam telefon. Ogólnie wygodny, regulowane ramiona dostosują się do każdego. Idealnie wkomponowuje się do każdej mojej stylizacji. Cena 69,90 zł






Na ten miesiąc to już koniec. Mam nadzieję, że kilka z tych rzeczy przypadnie również Wam do gustu. Do zobaczenia niedługo! ;*




Czytaj dalej »

Dzień ze mną! My daily routine

Przyszedł czas, żebym opowiedziała Wam o sobie trochę więcej. W tym poście pokażę Wam mój typowy dzień w tygodniu (weekend może kiedy indziej). Całą dobę mam rozplanowaną praktycznie co do minuty, niedługo przedstawię Wam jak to robię, aby wszystko ze sobą grało i jednocześnie aby dało się ze wszystkich zajęć czerpać przyjemność. Dobra, zaczynamy!

Po pierwsze, wstanie z łóżka, śniadanie i poranna toaleta ♥
Wszystko to odbywa się od godziny 7:30 (pobudka) do 7:50 (wyjście do szkoły). Na śniadanie od miesiąca jem posiłki, które są w mojej diecie, czyli np. owsianka i kolorowe kanapki. Dodatkowo oszczędzam czas rano dzięki temu, że nie maluję się do szkoły. Nie sądzę, żeby było to bardzo konieczne, ale za to z wymyślam z wyglądem w weekendy.




Następnym punktem mojego dnia jest szkoła. Bardzo lubię do niej chodzić codziennie, głównie dlatego, że spotykam się z przyjaciółmi i zawsze dzieje się coś śmiesznego. 




Zazwyczaj lekcje kończę o 14:25, chyba, że zostaję na jakieś kółko albo poprawę to wtedy wracam około 15:30




Po szkole nie mam za dużo czasu dla siebie. Przychodzę do domu i tylko wymieniam książki ze szkoły na mundur ZHP, gitarę albo podręczniki do dodatkowego angielskiego, i znowu wychodzę na kilka godzin




Na ogół w domu jestem o 19 z groszami. Wtedy właśnie wiem, że już nigdzie się nie ruszę. Odrabiam zadania domowe na następny dzień, jem kolację i zamiennie czytam książkę, oglądam kolejne odcinki serialu albo tak jak teraz, piszę nowego posta ;) To zdecydowanie moja ulubiona część dnia. 




Na koniec dnia zostaje mi tylko przygotować się do snu, czyli "Get unready with me!". Demakijaż, ciepła kąpiel, maseczka, czyli czysty relaks. Na wieczornej pielęgnacji spędzam około godziny. Kładę się do łóżka i jeszcze przez chwilę sprawdzam wszystkie social media. Odpisuję znajomym, często dodaję zdjęcie na Instagrama, sprawdzam Snapchata i szukam ciekawych pomysłów na Pintereście. Życzę wszystkim, z którymi wcześniej pisałam, dobrej nocy i zasypiam. 





Na tym kończy się mój typowy dzień. Długo zajęło mi wypracowanie swojej codziennej rutyny, ale myślę, że ta jest najlepsza jaką miałam.

Instagram: _mniamka
Facebook: Agata Oleśniewicz
Facebook Fanpage: Mniamka blog
Snapchat: karmelova04


Czytaj dalej »

Twój pokój marzeń-DIY

Kto nie chciałby mieć pokoju, urządzonego w całości według własnego pomysłu? Więc, na co czekasz, zacznij działać. W Internecie na wyciągnięcie ręki znajdziesz mnóstwo sposobów jak ładnie zagospodarować pomieszczenie, a w dodatku w prosty i szybki sposób. Jeden z nich wykorzystałam ja. Z racji tego, że ostatnio u mnie mnóstwo zmian, postanowiłam odrobinę zmienić swój pokój, a konkretniej udekorowałam go zdjęciami, z najciekawszych chwil ostatnich miesięcy. Wszystko zawarłam na 2 sznurkach, dosłownie! Proste DIY (Do It Yourself - Zrób To Sam), zajęło mi to niecałe 5 minut (jeżeli mamy wcześniej wywołane zdjęcia) i żadnej większej filizofi, wystarczy umieć zawiązać supeł i wbić gwoździa w ścianę.





Do całości potrzebujemy:
- zdjęcia (ile chcecie, jakie chcecie, zależy od Was, ja tutaj mam format 9x13 i 10x15, czyli 2 najmniejsze z możliwych);
- spinacze biurowe (tyle, ile jest zdjęć);
- sznurek, tasiemka, nawet lampki choinkowe, to ma się Wam podobać (długość zależy od ilości zdjęć i odległości między nimi, kompletna dowolność. Tu oba są około 170 cm, ale pamiętajcie, aby zostawić zapas na zawiązanie);
- gwoździe (2 na 1 sznurek).

Zaczynamy od wbicia gwoździ w ścianę, nie musi być równo, ja np. chciałam, żeby było nieidealnie, stąd to wszystko wydaje się krzywe, i dobrze ;).
Następnie, przywiązujemy końce sznurka(ów) do gwoździ.
Ostatnim krokiem jest założenie zdjęć, po prostu nakładamy zdjęcie nad lub pod sznurkiem i spinamy spinaczem. Proste, a piękne <3
Uwielbiam takie pomysły na wystrój wnętrz. To nie pierwsze moje DIY, bardzo lubię "bawić się" w takie rzeczy. Mam nadzieję, że wypróbujecie pomysł i wszystko Wam wyjdzie. Powodzenia ;)




Czytaj dalej »
Mniamka blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka